fbpx
29 Wcześnia 2021

Purnell - opowieść o nieprzerwanym ruchu

Napisał: Adam Ciborek

 

2 > 1, czyli o zegarkach Purnell znaków kilkanaście tysięcy..

 

Dotarłem do tego etapu życia, w którym piszę książkę. Ok, planuję pisać książkę. Wena owszem jest, czasami. Szukając wsparcia w wędrówce po tak wyboistej ścieżce, czytałem różne rzeczy o samym pisaniu - poradniki, felietony pisarzy i takie tam. Dzięki temu, czytacie artykuł o Purnell.  Jednym z podpowiadanych pomysłów na temat powieści jest "obcy przybywa do miasta".

 

Gdy narodził się pomysł, z którego poczęła się marka Purnell, był rok 2006. Zmarł Łowca Krokodyli, skazano jednego z dyktatorów, otruto szpiega, udaremniono gigantyczne plany zamachów terrorystycznych. W tej atmosferze przedstawiono światu markę mającą "prostą" misję - konstruować wyłącznie kalibry wyposażone w tourbillon. Uroczo opisano zasady hasłem "More future then past" (z ang.: Więcej przyszłości niż przeszłości).

 

Purnell Spherion

 

 

Narodziny w ogniu

 

Historia zaczyna się znacznie wcześniej, bo już w czasie Pierwszej Wojny Światowej. Cecil Purnell, walczący w brytyjskich szeregach, został ranny w czasie jednej z potyczek. W efekcie urazu, Marynarka przydzieliła go do terminu zegarmistrzowskiego we francuskim Bensacon (ojczyźnie marki LIP). Przydział zmienił się w fascynację, a fascynacja niemal w obsesję na punkcie wynalazku Abrahama Louisa-Bregueta - tourbillonu. Cecil poświęcił temu swoją uwagę i wysiłki. Później energię spożytkował przekazując tę miłość swojemu wnukowi Jonathanowi. Pierwsze owoce pojawiły się właśnie w 2006 roku - gdy zarejestrowano markę Purnell.

 

Ambitne przedsięwzięcie, oparte na miłości do zegarków, mające zarazić nią klientów, musiało być zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. Na płaszczyźnie koncepcyjnej, nowa marka miała dać opisać się kilkoma przymiotnikami: odważna, wysokiej jakości, nowoczesna, ekskluzywna, lojalna, rzemieślnicza, lifestyle'owa. Czy się udało, ocenisz po skończeniu lektury.

 

 Purnell Spherion

 

 

13 kalibrów w 10 lat

 

Przez pierwszą dekadę w warsztatach marki powstało trzynaście różnych mechanizmów (oczywiście z tourbillonami). Ten czas wykorzystano również na skuteczne budowanie świadomości marki wśród grupy docelowej. Okazał się także potrzebnym treningiem przed tym co miało nadejść.

 

Do rodziny dołączył Eric Coudray, jeden z najzdolniejszych żyjących mistrzów zegarmistrzostwa, serio top ekstraklasy. Nigdy o nim nie słyszałeś/aś? To zrozumiałe - dla wielu pozostaje nieznany. 

 

Jednak zegarki, przy konstrukcji których odegrał główną rolę, prawdopodobnie dotarły już do Twojej świadomości. Złap się czegoś - Jaeger-LeCoultre Gyrotourbillon i MB&F Legacy Machine Thunderdome to właśnie dzieła Coudray'a. Fajnie mieć w portfolio ikonę nowoczesnego zegarmistrzostwa jaką niewątpliwie jest Gyrotourbillon i fajnie być jednym z zacnego grona przyjaciół Maximiliana Bussera. Byłbym zapomniał - pana Erica uhonorowano również Nagrodą Gaia, przyznawaną przez Musée International d'Horlogerie w La Chaux-de-Fonds. Taki Nobel dla zegarmistrzów.

 

Już w następnym roku atelier Purnell wsparte przez Erica Coudray'a było w stanie ujawnić światu model Escape I, kryjący w swoim wnętrzu największe ówczesne osiągnięcie mistrza zegarmistrzostwa. Spherion, bo o nim mowa, to najszybszy w tej chwili tourbillon o trzech osiach. 

 

Kolejne dwa lata pochłonęło zaprojektowanie, produkcja i skompletowanie zegarka Escape II. Pierwsze działające prototypy były gotowe na koniec 2019 roku, a 2020 rok był momentem komercyjnej premiery.

 

Purnell Escape II Carbon Spherion

 

 

Interludium

 

Myślę, że to dobry moment, by uświadomić sobie skalę przedsięwzięcia. 

 

"Klasyczny" tourbillon to komplikacja mechanizmu, czerpiąca energię z czwartego koła przekładni chodu. Stworzył ją "Zegarmistrz Królów" czyli Abraham Louis-Breguet w 1795 roku, a sześć lat później zdobył patent na swoją konstrukcję. Celem jaki przyświecał konstruktorowi bylo poprawienie dokładności tworzonych w tamtym czasie mechanizmów zegarków kieszonkowych, która mówiąc oględnie, pozostawiała wiele do życzenia.

 

Większość "turbin" wykonuje jeden obrót w ciągu sześćdziesięciu sekund, chociaż można znaleźć mechanizmy, w których ten czas jest inny. 

 

Dzięki ciągłym zmianom pozycji względem ziemi, praca umieszczonego wewnątrz obrotowej klatki koła balansowego nie zostaje zakłócona przez siłę przyciągania ziemskiego. Taka jest hipoteza, jednak często podnoszone są głosy, że nie ma ona zastosowania w zegarkach naręcznych. Głównym argumentem przeciwko jest fakt, że tourbillon wymyślono do noszonego przez większość czasu w pozycji pionowej zegarka kieszonkowego. Ten noszony na nadgarstku ma znacznie mniej wygodne życie - stałe zmienia pozycję, co może niwelować pozytywne działanie tourbillonu. 

 

Koncepcja tourbillonu pracującego w więcej niż jednej płaszczyźnie nie jest nowością. Pierwsze rozwiązanie dwuosiowe objawiło się w drugiej połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Wynalazek został przez twórcę - Anthonego G. Randalla - opatentowany w 1978 roku. Ten zegarmistrz i fizyk poza konstruowaniem poświęcał się restauracji i konserwacji zabytkowych zegarków i zegarów.

 

Jaeger-LeCoultre może pochwalić się skomercjalizowaniem modelu Gyrotourbillon w 2004 roku. Dwuosiowy tourbillon był, wedle marki, w planach jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, jednak dopiero komputerowe metody projektowania (CAD) pozwoliły urzeczywistnić pomysł.

 

Tyle jeśli chodzi o teorię.



Purnell Escape I

 

 Model Escape na każdej płaszczyźnie udowadnia, że niewiele powstało konkurencyjnych wyrobów równie mocno skupionych na kontrolowanym chaosie jaki tworzy się w mechanizmie z wieloosiowym tourbillonem. Koperta jest duża i "wycięta" od strony indeksu godziny szóstej. Szafirowa kopuła wypełnia tę pustą przestrzeń obudowy, by lepiej pokazać wir buzujący w przestrzeni utworzonej przez kończącą się wcześniej płytę mechanizmu. W tych zegarkach stanowi ona jakieś ⅔ koła.

 

Spherion jest szybki - wewnętrzna klatka obraca się w 8 sekund, środkowa w 16, zewnętrzna w pół minuty. Stało się to możliwe dzięki zastosowaniu wychwytu Pottera oraz maksymalnym odchudzeniu elementów. Żeby lepiej zrozumieć o jak daleko posuniętym odchudzaniu mowa, trzeba uświadomić sobie, że kompletny Spherion w wersji wysadzanej diamentami waży 0,81 grama.

 

Kaliber P11 to nie tylko widowiskowy Spherion. To także 238 wykonanych z największą precyzją elementów, 43 kamienie łożyskujące, 8 punktów chronionych przed wstrząsami za pomocą systemu Incabloc, 2 bębny sprężyny (o ozdobionych grawerunkami pokrywach) magazynujące energię na około 50 godzin pracy po nakręceniu.

 

Częstotliwość pracy tego mechanizmu to 3Hz lub 21,600 bph. Generowany moment obrotowy sięga 6,3 Newtonów na milimetr. 

 

Escape Primo WPM to biały kruk, dosłownie i w przenośni. Takiej barwy jest gumowy pasek, zapinany tytanową sprzączką, oraz koperta z materiału nazwanego White Purnell Microfibre. Skład pozostaje tajemnicą firmy, ujawniono jedynie, że jest wyjątkowo odporny na upływ czasu. Tarcza powstała z tafli szafiru, zaś indeksy godzinowe i wskazówki ze złota. Z tarczy odczytać można godziny, minuty i rezerwę chodu.

 

Purnell Escape II

 

 

Interludium

 

Dla lubiących dziwne przeliczenia podam, że 0,01 KM to 7,3 N/mm, a tanie skutery o pojemności 50 CCM poruszają się dzięki silnikom o mocy na przykład 2,85 KM. Czyli skuter spalający paliwo, będący w stanie przemieścić dwie osoby z punktu A do B wykorzystuje ponad 33 tysiące razy większy moment obrotowy, niż "dokładny zegarek" za kilkaset tysięcy złotych. To oczywiście pseudonauka z której absolutnie nic nie wynika, bo zegarek Purnell to unikat i prawdziwe dzieło inżynierii, natomiast tanie skutery to masowa produkcja w procesie której dopuszczone są spore marginesy dokładności.

 

Ot, przerywnik, ponieważ zawsze chciałem napisać coś chwytliwego, nie zupełnie z sensem.



Purnell Escape II - REwolucja

 

Wykorzystując cudzą kwestię napiszę, że tu zaczyna się zabawa. W Purnell wiedzą doskonale, że prawie zawsze 2 > 1, a jeśli jest się "posiadaczem" czegoś tak wyjątkowego jak Spherion, to nadal można mieć coś jeszcze bardziej wyjątkowego. Na przykład dwa Spheriony, wirujące jeden obok drugiego.

 

Kaliber P03 tworzy 386 części i 67 kamieni łożyskujących. Średnica tej jednostki to 37,5, wysokość 13,3 milimetra. Kompletny mechanizm waży 15,3 grama. Jego wirujące klatki są tytanowe i ważą w tym wariancie 0,795 grama każda. 

 

W werku umieszczono cztery bębny i sześć sprężyn - para bębnów z jedną sprężyną każdy i druga po dwie sprężyny. Energia zgromadzona po całkowitym nakręceniu sprężyn starcza na około.. 32 godziny pracy. Zużycie energii, mimo setek godzin projektowania i poprawiania projektów, maksymalnej redukcji masy każdego elementu, jest olbrzymie i trudno je przy obecnym poziomie technologicznym zmniejszyć. 

 

Moment obrotowy jaki zmierzono w tym systemie to 32 n/mm. Nie sama "papierowa" moc sprawia, że Escape II to odlotowy sprzęt. Za to "coś" postrzegam ogrom pracy połączony z wielką odwagą i zrozumieniem potrzeb coraz młodszych bogaczy. Jasne, przygotowano wersje ze złota i platyny. Pierwsza dostała pasek w kolorze chabrów, tarcze i klatki Spherionów wysadzane kamieniami szlachetnymi o sumarycznej masie ponad 30 ct. Druga z kolei bazuje na dość chłodnym wyglądzie platyny, uzupełnionym zielenią o "lodowym" odcieniu. Nie brzmi to jak typowy przedmiot dla szpakowatego mężczyzny przynajmniej w wieku średnim, który od lat pomnaża majątek zajmując to samo biuro wykończone ciemnym drewnem. 

 

Inne "standardowe" warianty to polerowany tytan zestawiony z różem, tytan w czarnej powłoce DLC z różem i włókno węglowe uzupełnione "elektryczną" zielenią lub zielony, świecący w ciemnościach kompozyt. Te warianty z pewnością dałoby się idealnie połączyć z karbonową karoserią hipersamochodu lub czymś równie szybkim i intensywnym. 

 

Innym wyznacznikiem nowoczesności i orientacji na młodszego odbiorcę jest fakt, że te 48 milimetrowe zegarki oferowane są z gumowymi lub materiałowymi paskami.

 

Purnell Escape II Baguette

 

 

Interludium 2

 

Współcześnie fortuny zdobywają ludzie młodzi, którzy dorastali w otoczeniu komiksów, filmów, gier komputerowych, a ich codziennością jest korzystanie z Instagrama i "kopanie" kryptowalut. Swoje pieniądze chętnie wydają na drogie i rzucające się w oczy "gadżety", a później chwalą się nimi w mediach społecznościowych. Mimo zaawansowania technicznego potrzebnego do ich przygotowania, zegarki z Wielkimi Komplikacjami i samochody pędzące ponad 300 km/h, niewątpliwe są takimi gadżetami. 

 

Świat przyspieszył, albo inaczej - wszystko przyspieszyło, więc i świat zdaje się szybszy. Ten nowy, coraz większy pęd widać na każdym kroku. Na przykład w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, oficjalnie tylko 4 "produkcyjne" samochody rozwijały ponad 300 km/h. Dziś oferowanych są dziesiątki takich modeli i nie wszystkie są purytańskimi autami sportowymi. Tego typu przykłady można by z łatwością wymyślać przez cały dzień.

 

Oficjalnie internet istnieje od 1991 roku. Połączenie świata w ogólnodostępną sieć ułatwiło handel i dało początek nowym gałęziom przemysłu i usług (nota bene bardzo dochodowym). Premiera czegokolwiek, na przykład nowego Purnella, może być dziś transmitowana na cały świat i w mgnieniu oka dotrzeć do setek potencjalnych klientów.

 

Purnell Escape II Treasure i Absolute Sapphire

 

Jeśli są zarówno drogie kruszce lub techniczne materiały na bazie włókna węglowego i dwa tourbillony, to czy można zaoferować więcej? Jasne, bez najmniejszego problemu.

 

W ofercie Purnell są jeszcze dwie "wyższe opcje" Escape II. Jedna nazywa się Treasure, druga Absolute.

 

Treasure (z ang.: skarb) cechuje się obfitym wykorzystaniem kamieni szlachetnych. Koperty z metali szlachetnych mają rozmiar 44 milimetrów i zdobią je kamienie w szlifie bagietowym. Dla miłośników niebieskiego powstała wersja z szafirami, a dla preferujących czerwień z rubinami. Koperty wysadzane są diamentami, tak samo "mini-tarcze" na których wskazywane są godziny i minuty. Dla poprawienia czytelności indeksy godzinowe powstały z niebieskich lub czerwonych kamieni szlachetnych. By całość była jeszcze bardziej kolorowa i drogocenna to klatki Spherionów również ozdobiono kamieniami. 

 

Nadal za mało blingu? Twórcy przygotowali się i na taką ewentualność. W ofercie jest też wersja Rainbow - czyli ozdobiona kamieniami ułożonymi jak barwy w tęczy. Do powstania tego widowiskowego wyrobu wykorzystano szafiry, rubiny i tsavoryty. Oprócz nich każdy egzemplarz będzie zawierał w sobie 323 diamenty o łącznej masie przekraczającej 21,5 ct w wersji czterdziestocztero milimetrowej i 285 diamentów o masie przekraczającej 28 ct w modelu większym o cztery milimetry. Ten większy kosztuje 1 200 000 CHF, czyli ponad pięć milionów złotych ( 5 000 000 ). 

 

Na koniec został Absolute Sapphire. Bez zbędnego owijania w bawełnę napiszę, że odkrywa on przed właścicielem wszystkie karty. Ta obsceniczność ma źródło w bardzo skąpym i przejrzystym "stroju" - koperta to szafirowy, przejrzysty monoblok. Hit ostatnich sezonów zawitał także i tu. Uzupełnieniem są Spheriony wysadzane diamentami, "mini-tarcze" z szafirowymi bagietami i biały, gumowy pasek. 

 

Trwają prace nad kolejną bardziej ekstremalną odsłoną. Następne Escape II będzie na bransolecie, całej wysadzanej diamentami w szlifie bagietowym. Cena nie została jeszcze podana do wiadomości publicznej.

 

Purnell Escape II Icy Platinum

 

 

Purnell MTM

 

Gdybym decydował się na zakup zegarka, na przykład wersji z włókna węglowego w kopercie o średnicy 48 mm, czyli takiego za kwotę 430 000 CHF, to raczej na pewno byłbym w stanie dorzucić jeszcze "pare tysi", by mój egzemplarz różnił się od wszystkich innych wyprodukowanych wcześniej.

 

Manufaktura Purnell daje możliwość spersonalizowania Escape II zgodnie z własnym gustem. Chętni do posiadania egzemplarza one of mogą wybrać kolory wielu detali, jak na przykład zewnętrznych i wewnętrznych klatek Spherionów, tarcz, indeksów. Mogą też zdecydować o materiałach wykorzystanych do produkcji tarcz i pasków. Liczba możliwych kombinacji sprawia, że niemal na pewno nie powstaną "duble".

 

Purnell Escape II Treasure

 

 

Mają to?

 

O Purnell mogę napisać tak: młoda marka, stworzona z pasji do zegarmistrzostwa przekazanej właścicielowi przez przodka, z jasno określoną misją i pomysłami na jej realizację, o doskonale sprecyzowanej grupie docelowej i wyśmienitym zrozumieniu gustów współczesnych bogaczy. Jednak mam nadzieję, że takie górnolotne podsumowanie nie ma sensu, bo o tym wszystkim napisałem wcześniej.

 

Pozostaje mi tylko życzyć ekipie Purnell kolejnych fantastycznych wyrobów osiągniętych dzięki współpracy współczesnych mistrzów sztuki zegarmistrzowskiej i podziękować za uwagę po długich "wakacjach Timeandwatches".

 

Media

Purnell
Adam Ciborek

Adam Ciborek

Lubię kawę, książki i innowacje. Szczególnie te zegarkowe. Czekam,aż powstanie urządzenie,które pozwoli regulować względność czasu. W świecie zegarków obracam się już od wielu lat. Pozwoliło mi to wyrobić sobie własne zdanie, które mam nadzieję, jest interesujące i pomocne dla innych.

ins Instagram


Nazwy własne firm, produktów, instytucji, a także ich znaki towarowe są własnością tychże firm, podobnie jak materiały graficzne i filmowe wykorzystane w serwisie Timeandwatches.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone © 2016 - 2021

Wykonanie: http://mizzo.pl