31 październik 2017

Bell&Ross Vintage BR V2-92 i V2-94 Garde-Côtes

Napisał: Bartosz Marciniak

Francuska firma Bell&Ross została powołana do życia w 1992 roku. Siedziba marki znajduje się w Paryżu, który uchodzi za stolicę mody, wyszukanego stylu i smaku. Na ulicach można spotkać całą masę luksusowych butików, w tym rzecz jasna tych zegarkowych. Założycielami są dwaj panowie Carlos A. Rosillo oraz Bruno Belamich, razem tworząc bardzo zgrany duet.

 

Obecnie na polskiej ziemi nie znajdziemy wyrobów tej marki, przynajmniej w oficjalnej dystrybucji, jednak nie jest to powód, aby o zegarkach Bell&Ross nie pisać. Charakterystyczny design oraz egzotyczne kreacje są mocnym punktem. Jednak w portfolio można również znaleźć bardziej przyziemne pozycje i dziś o dwóch z nich, które w naszych oczach zasługują na wyróżnienie.

 

 

W tym roku marka postanowiła skupić się mocno na klasycznej kolekcji — Vintage. Jest ona przeciwieństwem do dużych i awangardowych czasomierzy pochodzących z linii BR-01. Wśród nowości można znaleźć modele BR V2-92 i V2-94  Garde-Côtes, oddające hołd francuskiej straży przybrzeżnej. Marka wykorzystała ściele związaną z nią kolorystykę. Szary, pomarańczowy oraz biały kolor. Taki właśnie zestaw można dostrzec na helikopterach tej elitarnej jednostki ratunkowej.

 

 

Producent nigdy nie ukrywał swojego zamiłowania do świata wojskowego i obowiązujących w nim reguł. Teraz postanowił podzielić się swoją pasją z ludźmi, którzy codziennie ryzykują swoim życiem, by pomóc innym na głębokich wodach. Nowe modele spełniają wszystkie kryteria i mogą być wykorzystywane podczas obowiązków na służbie.

 

 

Oba zegarki posiadają szaro-metaliczną tarczę, która nawiązuje do kadłuba helikoptera. Delikatny pomarańczowy pierścień ze skalą minutową związany jest ściśle z kolorem skafandrów noszonych przez nurków podczas akcji. Ten kolor wykorzystywany jest nie bez powodów. Jest on widoczny nawet z dużych odległości. Ostatnim kolorem z trójki jest kolor biały, wykorzystany do oznaczenia cyfr, indeksów, pokrytych substancją luminescencyjną, umożliwiającą odczyt wskazań w ciemnościach.

 

 

Tak jak wspomniałem wyżej, kolekcja składa się z dwóch modeli. Pierwszy z nich to „trójwskazówkowiec” o oznaczeniu BR V2-92. Wersja ta posiada typowo wintydżowy wygląd, jednak nie zabrakło też współczesnego charakteru. Czas wskazywany jest za pomocą trzech wskazówek osadzonych centralnie. Datę można odczytać z okienka usytuowanego pomiędzy godziną 4 a 5. Kolor jego tła jest zgodny z kolorem traczy. Fajnie to wygląda.

 

 

Wszystko jest bardzo czytelne. Zegarek ma na wyposażeniu również czarny obrotowy pierścień z 60-minutową skalą. Działa on w dwóch kierunkach. Osłonięta koronka zabezpieczona jest przed mechanicznymi uszkodzeniami oraz wodą. Stalowa koperta o średnicy 41 mm zapewnia 100-metrową wodoszczelność. W obudowie umieszczono kaliber BR-CAL.302. z automatycznym naciągiem.

 

 

Drugim z pary jest model z chronografem na pokładzie o referencji BR V2-94. Wizualnie nie różni się zbytnio od trójwskazówkowego brata. Posiada dodatkowe liczniki rozmieszczone symetrycznie, w układzie 3-9. Godzinę trzecią zarezerwowano dla małego sekundnika, a dziewiątą dla 30-minutowego licznika. Pusher’y od stopera, podobnie jak koronka, są zakręcane.

 

 

Model BR V2-94 dysponuje stałym czarnym pierścieniem z naniesioną skalą pulsometryczną. Dzięki niej ratownik może wykorzystać stoper do zmierzenia tętna podczas misji ratunkowej. Koperta w tym przypadku również ma 41 mm i wodoszczelność na poziomie 100 metrów. Wskazówki napędza mechanizm z automatycznym naciągiem BR-CAL.302.

 

 

Wspólnym elementami dla obu wariantów są: czarne kauczukowe paski z klasycznym zapięciem na sprzączkę, stalowe bransolety z zapięciem zatrzaskowym, wypukłe szkła szafirowe z powłoką antyrefleksyjną, a także transparentne dekle.

 

 

Reasumując, firma Bell&Ross, wykonała kawał dobrej roboty, tworząc zegarki nawiązujące swoim wyglądem do złotej ery. Na plus również jest fakt, iż powstały w dobrej sprawie, oddając hołd bohaterom ratującym ludzkie życie. Ceny, w zależności od wariantu, zaczynają się od 2600 Euro, a kończą na 4600 Euro za model ze stoperem. 

 

epos.info.pl

Bartosz Marciniak

Bartosz Marciniak

 

Moja przygoda z zegarkami rozpoczęła się już w szkole średniej, kiedy to na okienkach godzinowych spacerowałem po alejach galerii handlowej i spoglądałem z niedowierzaniem na gabloty wystawowe najlepszych salonów sprzedających owe przedmioty. Pierwsze moje pytanie pojawiające się gdzieś tam w głowie było: "Dlaczego zegarki potrafią kosztować majątek?" W celu nabycia wiedzy na ten temat trafiłem na forum KMZiZ gdzie zaraziłem się pasją, która z czasem przeistoczyła się w miłość

Poprzedni

Victorinox Swiss Army Maverick Black Edition

Następny

Mido Inspired By Architecture Limited Edition

   Follow us on  ins

Bądź na bieżąco, polub nas na Facebook.com

Dziękuję, już lubię tę stronę.

 

© 2018 Timeandwatches Polska. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Wykonanie: http://mizzo.pl/