7 listopad 2016

Hands-On: Ulysse Nardin Marine Chronograph Annual Calendar

Napisał: Adam Ciborek

Dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora zegarków Ulysse Nardin, mogliśmy przyjrzeć się dokładnie modelowi Marine Chronograph Annual Calendar. Kolekcja Marine jest najbardziej rozpoznawalna z oferty marki i właśnie w niej debiutowały manufakturowe mechanizmy z małym sekundnikiem i rezerwą naciągu oraz ze stoperem. Miało to miejsce w 2012 i 2013 roku.

Premiera tego modelu zbiegła się z dwiema ważnymi rocznicami - w bieżącym roku minęło 170 lat od założenia firmy Ulysse Nardin oraz 20 lat od debiutu kolekcji Marine. Zrobiliśmy wiele zdjęć, które z przyjemnością Państwu prezentujemy. 

 

 

Dziś przedstawiam najbardziej eleganckie, moim zdaniem, zestawienie kolorystyczne - jasną tarczę z rzymskimi oznaczeniami godzin połączoną z czarnym paskiem ze skóry aligatora. Jest to jednak Ulysse Nardin, więc jego koperta ma 43 mm średnicy i jest naprawdę gruba, a koronka i przyciski wykończone są gumą - mariaż klasyki z nowoczesnością. Firma zadbała również, by zegarek sprawdził się podczas fascynujących rejsów - jest wodoszczelny do 100 metrów, a koronka zakręcana.

 

 

Tarcza określana przez firmę jako off white jest w kolorze złamanej bieli. Poza trzema wskaźnikami stopera, jest gładka. Liternictwo na tarczy -  indeksy, skale, napisy, jest w kolorze czarnym. Wskazówki mają taką samą barwę  oraz aplikację z substancji świecącej. W tym monochromatycznym zestawieniu jedynymi wyjątkami są czerwona data założenia firmy oraz wskazówka miesięcy. Przy godzinie szóstej, pod lupką, znalazł się datownik. Mimo, że jest wiele oznaczeń i wskazówek, można z łatwością odczytać wszystkie informacje. 

 

 

Zawsze gdy mam w rękach model z linii Marine, jestem pełen podziwu dla projektantów, którym udało się idealnie przenieść stylistykę dużych zegarów morskich do znacznie mniejszego zegarka. Kształt wskazówek, czcionka, którą opisano godziny, albo wspomniana data założenia firmy w kolorze czerwonym naniesiona na pole małego sekundnika, są wprost przeniesione z historycznych chronometrów morskich. 

 

  

 

Koperta ma kilka interesujących detali. Wspomniałem już o koronce wykończonej ząbkowaną gumą. Jest to jeden ze znaków rozpoznawalnych modeli z mechanizmami manufakturowymi. Tak samo przyciski do obsługi stopera mają elementy gumowe. Ząbkowany jest również pierścień otaczający szafirowe szkło z powłoką antyrefleksyjną. Drobne żłobienia nadają kopercie lekkości i charakteru. W opisywanym zegarku nie ma standardowych uszu mocujących pasek. Pasek do koperty przykręcany jest solidnie wyglądającymi śrubami. Zastosowane rozwiązanie pozwala wygodniej nosić zegarek osobom z drobniejszymi nadgarstkami. Klient może wybrać także wersję na pasku gumowym, który po stronie godziny szóstej ma rozpoznawalną metalową wstawkę z logo firmy.

 

 

Od spodu można podziwiać nowy mechanizm UN-153. Jest on rozwinięciem wcześniejszego mechanizmu UN-150, dostępnego między innymi w zegarku Diver Chronograph Monaco Yacht Show, który opisałem tutaj. Werk opracowano od początku do końca własnymi siłami. Jest bardzo pieczołowicie wykończony. W zegarku z tak wysokiej półki cenowej barwione na niebiesko śrubki i zdobione płyty są standardem. Jednak zegarmistrzowie firmy wspięli się o poziom wyżej projektując fantastycznie wyglądający wahnik. Jego matowe wykończenie jest uzupełnione niebieskim medalionem z logo UN z kotwicą. Poniżej, niebieskimi literami, zapisano nazwę firmy, a po bokach znalazły się dwie duże, polerowane kotwice. W połączeniu ze zdobieniami płyt mechanizmu i widocznym kołem balansowym tworzy to widok, który zachwyci wielu fanów zegarków. 

 

 

Wychwyt i sprężyna balansu wykonane są z krzemu, dzięki czemu zwiększona jest odporność kalibru na pola magnetyczne. Ciekawostką jest, że zegarmistrzom udało się zmniejszyć liczbę elementów potrzebnych do wykonania modułu rocznego kalendarza. W mechanizmie UN-153 potrzebne są tylko trzy dodatkowe koła. Prostota w dążeniu do perfekcji świetnie oddaje ducha marki i dewizę jednego z jej genialnych konstruktorów- Ludwiga Oechslina.

 

 

Rozwiązanie takie sprawia, że właściciel będzie musiał skorygować wskazanie datownika tylko raz w roku - na koniec lutego. Rezerwa naciągu wystarcza na około 52 h. Częstotliwość pracy to 4 Hz. Mechanizm posiada certyfikat COSC oraz Ulysse Nardin Performance Certificate -  własną gwarancję mechanizmu wydawaną przez firmę po serii testów. 

 

 

 

Połączenie opisanych przeze mnie elementów daje spektakularny efekt. W doskonale znanej już kopercie znalazł się mechanizm z bardzo użyteczną funkcją. Stylistyka jest wyjątkowa i nie można pomylić tego modelu z wyrobami konkurencji. Klienci, którzy zdecydują się na zakup, na pewno docenią wspaniałe wykonanie, łatwość obsługi i nowoczesne rozwiązania techniczne.

 

*zegarek do zdjęć udostępniła firma Jubitom - oficjalny dystrybutor zegarków Ulysse Naridn w Polsce 

epos.info.pl

Adam Ciborek

Lubię kawę, książki i innowacje. Szczególnie te zegarkowe. Czekam,aż powstanie urządzenie,które pozwoli regulować względność czasu.
W świecie zegarków obracam się już od wielu lat. Pozwoliło mi to wyrobić sobie własne zdanie, które mam nadzieję, jest interesujące i pomocne dla innych.

Poprzedni

Armin Storm Edge Double Barrel

Następny

Aerowatch Sensual Tea Leaves - nowa kolekcja

Bądź na bieżąco, polub nas na Facebook.com

Dziękuję, już lubię tę stronę.

 

© 2017 Timeandwatches Polska. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Wykonanie: http://mizzo.pl/