19 styczeń 2018

[SIHH 2018]: Officine Panerai L’Astronomo Luminor 1950 Tourbillon Moon Phases Equation of Time GMT

Napisał: Bartosz Marciniak

Tegoroczny Międzynarodowy Salon Elitarnego Zegarmistrzostwa obfituje w naprawdę arcyciekawe premiery, wobec których ciężko pozostać obojętnym. Gdybym miał wskazać swojego faworyta to bez żadnego wahania byłby to model Royal Oak RD#2 Perpetual Calendar Ultra-Thin od Audemars Piguet.

 

Mimo że zegarek nie jest rewolucją, tylko bardziej ewolucją, to wywarł na mnie ogromne wrażenie. To najcieńszy wieczny kalendarz z naciągiem automatycznym na świecie. Skonstruowanie tak cienkiego mechanizmu zajęło zegarmistrzom przeszło pięć lat. Więcej na temat tego czasomierza możecie przeczytać — tutaj.

 

 

Kolejną ciekawą nowością jest model L’Astronomo Luminor 1950 Tourbillon Moon Phases Equation of Time GMT stworzony przez włoską manufakturę Officine Panerai. Jest to pierwszy zegarek w historii firmy, który posiada wskaźnik fazy księżyca oraz innowacyjny system wykorzystujący szkło polaryzacyjne do ukazywania dni miesiąca.

 

W tym projekcie połączone zostały dwie bardzo ważne cechy. To innowacyjność oraz niespotykana jakość. Koperta, której kultowy design wpisuje się w fascynującą historię marki, zawiera mechanizm posiadający masę rozwiązań technicznych, które zostały przez florencką firmę zinterpretowane na nowo. Zegarek stanowi dedykację dla postaci Galileusza — włoskiego astrologa, astronoma, fizyka oraz matematyka.

 

 

Pierwszy model L’Astronomo został zaprezentowany w 2010 roku z okazji 400-lecia obserwacji oraz odkryć, jakie dokonał Galileusz, wykorzystując teleskop. Był jednym z pierwszych, którzy używali właśnie tego przedmiotu. Zegarek był przełomowym modelem w portfolio Officine Panerai. Uzbrojono go w komplikację tourbillonu, kalendarza, równania czasu i wyświetlania czasu wschodu oraz zachodu słońca.

 

Podobnie jak kilkunastoletni brat, tak i L’Astronomo Luminor 1950 Tourbillon Moon Phases Equation of Time GMT produkowany będzie wyłącznie na specjalne zamówienie, a szkieletowany kaliber P.2005/GLS zostanie skalibrowany do prawidłowego działania, zgodnie z wyznaczonymi przez klienta współrzędnymi geograficznymi. W tym roku producent postanowił dodać funkcję GMT (drugą strefę czasową) oraz wprowadził innowacyjne wskazywanie aktualnej fazy księżyca i dnia miesiąca.

 

 

Dzięki wynalezieniu teleskopu Galileusz dokonał rewolucyjnych odkryć dotyczących wyglądu oraz ruchu księżyca. Wykonał niezwykle piękne rysunki tego, co zaobserwował. Więc nic w tym dziwnego, że w dedykowanym jego osobie zegarku zaimplementowano komplikację związaną z tym ciałem niebieskim.

 

Wskaźnik faz księżyca został opracowany przez Panerai na nowo i działa z dokładnością do stu lat. Dodatkowo pozwala obserwować cykl dzień-noc. Jego wygląd jest bardzo atrakcyjny, lecz nie uświadczymy tego piękna, nosząc zegarek na nadgarstku. Dlaczego? Ponieważ, usytuowano go na rewersie mechanizmu. Bardzo niekonwencjonalne rozwiązanie.

 

 

Składa się on z dwóch obrotowych dysków. Górna tarcza prezentuje czas w systemie 24-godzinnym z podziałem na godziny dzienne oraz nocne. Te pierwsze są reprezentowane poprzez obraz słońca, a te drugie poprzez gwieździste niebo. W środkowej części nieba znajduje się drugi z dysków, ukazujący księżyc w aktualnej fazie. Jego kształt zmienia się z dnia na dzień w wyniku niewielkiej dziennej rotacji, wynoszącej około 6,. Wartość ta oparta jest na dokładnym czasie trwania jednego cyklu księżycowego, wynoszącego średnio 29 dni, 12 godzin, 44 minuty i 3 sekundy.

 

 

Biorąc pod uwagę, że każdy mechanizm jest kalibrowany zgodnie ze współrzędnymi miejsca wybranego przez klienta, wskazanie faz księżyca zawsze odnosi się do nieba otaczającego ten obszar i uwzględnia różnicę pomiędzy półkulami. Podobnie, jak wskaźnik faz księżyca, tak wskazanie wschodu oraz zachodu słońca jest powiązane z czasem macierzystym.

 

Kolejnym ważnym elementem zaimplementowanym w tytułowym modelu jest komplikacja równania czasu. Ten wyrafinowany technicznie komponent widoczny jest na godzinie szóstej, w formie liniowego wskaźnika. Wskazuje on różnicę między czasem rzeczywistym (słonecznym) a cywilnym — używanym każdego dnia. W ciągu roku różnice zamykają się w przedziale od +15 do -15 minut.

 

 

Oprócz wskaźnika faz księżyca i powyższych komplikacji manualny kaliber P.2005/GLS wyposażony jest w charakterystyczny dla Panerai tourbillon, którego pracę można podziwiać zarówno z przodu, jak i z tyłu zegarka. Wszystko dzięki szkieletowej konstrukcji tarczy. Widoczna pomiędzy 10 a 11 godziną klatka tourbillonu, dokonuje pełnego obrotu w ciągu 30 sekund. To o połowę krócej niż klasyczny moduł obiegowy wychwytu.

 

Większość wskazań została umiejscowiona na odwrocie mechanizmu. Nawet wskaźnik rezerwy naciągu, który widoczny jest również przez dekiel. Co do rezerwy naciągu to wynosi ona 4 dni (96 h). Z kolei godziny wschodu oraz zachodu słońca są widoczne na zewnętrznej krawędzi cyferblatu.

 

 

Ciekawym elementem jest datownik na godzinie trzeciej. Niby prosta sprawa, ale jednak nie do końca. W celu uniknięcia zasłonienia części mechanizmu przez tradycyjny dysk, Laboratorio di Idee opracowało specjalny system wskazywania dnia miesiąca.

 

Polega on na wykorzystaniu szkła borowo-krzemowego, na którym naniesione liczby mają zmodyfikowane laserowo właściwości optyczne i nie są widoczne pod żadnym kątem. Wyjątek stanowi ta jedna widoczna w okienku, której ukazanie możliwe jest dzięki zastosowaniu spolaryzowanego szkiełka we wspomnianym wyżej okienku. Obecnie to rozwiązanie czeka na przyznanie marce patentu.

 

Poza techniczną personalizacją ustawień mechanizmu, zamawiający może wybrać materiał koperty oraz jej wykończenie, kolor wskazówek i indeksów, substancji luminescencyjnej oraz skórzanego paska. W ten sposób klient może stworzyć swoją kompozycję o unikalnym charakterze i elegancji. Każdy zegarek posiada obudowę o średnicy 50 mm, która jest wodoszczelna do 100 metrów.

 

 

Jak najprościej podsumować nowy wypust od Panerai? Czapki z głów! To tyle. Włoska firma stanęła na wysokości zadania i stworzyła model niepowtarzalny. Jedyny w swoim rodzaju, który wprowadza szereg ulepszeń do tradycyjnego zegarmistrzostwa.

Bartosz Marciniak

Bartosz Marciniak

 

Moja przygoda z zegarkami rozpoczęła się już w szkole średniej, kiedy to na okienkach godzinowych spacerowałem po alejach galerii handlowej i spoglądałem z niedowierzaniem na gabloty wystawowe najlepszych salonów sprzedających owe przedmioty. Pierwsze moje pytanie pojawiające się gdzieś tam w głowie było: "Dlaczego zegarki potrafią kosztować majątek?" W celu nabycia wiedzy na ten temat trafiłem na forum KMZiZ gdzie zaraziłem się pasją, która z czasem przeistoczyła się w miłość

Poprzedni

[SIHH 2018]: Christophe Claret Maestro Mamba
 - niezwykły projekt zainspirowany dziką naturą

Następny

[SIHH 2018]: Ulysse Nardin Diver "Deep Dive" - pogromca głębin

   Follow us on  ins

 

© 2018 Timeandwatches Polska. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Wykonanie: http://mizzo.pl/