18 kwiecień 2018

Zenith Defy Classic - współczesna klasyka

Napisał: Adam Ciborek

Marka Zenith otwiera portal do przyszłości. Najnowsze modele kontynuują stylistykę zaproponowaną w ubiegłym roku w modelach Defy El Primero 21. Ta oszałamiająca konstrukcja, wyposażona w stoper zdolny do pomiaru z dokładnością do 1/100 sekundy, rozpoczęła nowy rozdział w historii marki. 

  

Dziś, rodzina Defy to modele o zróżnicowanym poziomie zegarmistrzowskich komplikacji, których cechą wspólną jest wzornictwo. Zaprezentowane w marcu bieżącego roku modele Defy Classic, korzystają z tego samego języka projektowania co wspomniany Defy El Primero 21. Design szkieletowanej tarczy czerpie ze współczesnej architektury. Mostki mechanizmu wykończono na czarno. Znalazły się też niebieskie akcenty. Dla bardziej konserwatywnych klientów przygotowano także zegarek z pełną, niebieską tarczą. Wszystko to zostało zamknięte w wykutej z tytanu kopercie.

 

 

Zegarek ma obudowę o średnicy 41 milimetrów. Jej grubość to 10,75 milimetra. Średnica szafirowego szkła, parametr podawany przez nielicznych producentów, to 32,5 milimetra. Konstrukcja została sprawdzona pod kątem odporności na wodę — określono ją na 10 atmosfer.

 

Wierzchnią powierzchnię wykończono techniką szczotkowania, krawędzie zaś wypolerowano. Przykręcany śrubkami dekiel odsłania wahnik w kształcie gwiazdy. Opisywany model to zegarek o trzech wskazówkach, wzbogacony wskazaniem dnia miesiąca. Klientom do wyboru oddano dwa warianty. 

 

 

 

 

W pierwszym, ponad ażurowaną tarczą, mającą kształt pięcioramiennej gwiazdy, poruszają się masywne wskazówki godzinowa i minutowa. Mają kształt pałeczek (baton). Sekundnik jest bardzo smukły, a jego powierzchnia błyszcząca. Dwie pierwsze otrzymały aplikację z substancji luminescencyjnej, a ostatnią zakończono przeciwwagą w kształcie logo marki. Szczątkową tarczę oraz mechanizm otacza niebieska flansza ze skalą minutową i dużymi, fasetowanymi indeksami godzinowymi.

 

 

Producent także i na nich zaaplikował substancję Super-LumiNova SLN C1. Datę można odczytać nad indeksem godziny szóstej. Została ona zaprezentowana w nowoczesny sposób. Czarny dysk datownika jest ażurowy i ma wycięte 31 numerów dnia miesiąca. We wspomnianym miejscu u dołu, pod dyskiem daty, jest białe pole. Tworzy to kontrast umożliwiający łatwy odczyt wskazania.

 

 

 

Drugi wariant jest bardziej zachowawczy — ma klasyczną tarczę. Jest niebieska i ozdobiona szlifem słonecznym. Datownik znalazł się przy indeksie godziny 3. Rozwiązano go klasycznie — na białym dysku naniesiono czarne cyfry. Krawędzie okienka są sfazowane.

  

Oba warianty dostępne są z paskiem ze skóry aligatora i gumową warstwą od spodu, paskiem z czarnej lub niebieskiej gumy, lub tytanową bransoletą. Do zapinania wszystkich służą podwójne zapięcia motylkowe, które powstają z tego samego materiału co obudowa. Paski i bransoletka są zintegrowane z kopertą, która pozbawiona jest uszu.

 

 

 

Producent zdecydował się na zastosowanie sprawdzonych mechanizmów — są to werki Elite 670 i jego szkieletowany bliźniak Elite 670 SK. Te manufakturowe konstrukcje po raz pierwszy wyposażono w elementy wykonane z krzemu. Z tego nowoczesnego materiału powstała kotwica i koło wychwytu — czyli elementy organu regulującego pracę kalibru. Częstotliwość to 4 Hz, a rezerwa naciągu wynosi przynajmniej 48 godzin. Do jego skompletowania wykorzystano 187 części i 27 kamieni łożyskujących.

 

 

Ceny nowości zaczynają się od 5900 CHF (około 20 500 złotych wg aktualnego kursu CHF) za model z pełną tarczą i jednym z pasków. Analogiczne zestawienie z tarczą szkieletowaną to wydatek 6500 CHF (około 22600 złotych). Pełna tarcza połączona z bransoletą to koszt 6900 CHF (około 24000 złotych). Najdroższy wariant - szkieletowana tarcza i bransoletka wyceniona została na 7500 CHF (około 26100 złotych). Podane ceny nie uwzględniają podatków w kraju.

 

 

Defy Classic od Zenith to mocna propozycja. Ma cechy charakterystyczne droższych modeli z tej linii i miesza je z prostszymi mechanizmami, kojarzącymi się bardziej z oficjalnymi zegarkami. Za mniejszą niż wcześniej kwotę można wejść w posiadanie luksusowego wyrobu, pozwalającego na łączenie go zarówno z codziennym, jak i eleganckim strojem.

Adam Ciborek

Lubię kawę, książki i innowacje. Szczególnie te zegarkowe. Czekam,aż powstanie urządzenie,które pozwoli regulować względność czasu.
W świecie zegarków obracam się już od wielu lat. Pozwoliło mi to wyrobić sobie własne zdanie, które mam nadzieję, jest interesujące i pomocne dla innych.

Poprzedni

Rolex Datejust 36 - nowa generacja!

Następny

Maurice Lacroix Aikon Automatic

   Follow us on  ins

 

© 2018 Timeandwatches Polska. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Wykonanie: http://mizzo.pl/