14 grudzień 2017

Hublot i Richard Orlinski prezentują limitowane modele Classic Fusion Aerofusion Chronograph

Napisał: Bartosz Marciniak

Paryż to stolica światowej mody, miłości i sztuki. To naprawdę niezwykłe miasto, które swoim urokiem i wdziękiem przyciąga miliony turystów rocznie. Na tętniących życiem ulicach można spotkać całą masę ekskluzywnych butików światowych projektantów.

 

Jednak moda nie jest jedynym fundamentem miasta. Sztuka również stoi na bardzo wysokim poziomie. Metropolia zrzesza pokaźną ilość artystów. Jednym z nich jest współczesny francuski rzeźbiarz Richard Orlinski. W wieku 38 lat zdecydował się oddać całkowicie swojej pasji. Zainspirowany naturą dzikich zwierząt Richard, zaczął tworzyć jaskrawo-kolorowe rzeźby, prezentując je w najmniej oczekiwanych miejscach. Od szczytu tras narciarskich w Courchevel po ekrany telewizyjne i wystawy plenerowe. Artysta uwielbia być tam, gdzie ludzie najmniej się tego spodziewają.

 

 

Poprzez swoją koncepcję „Born Wild”, próbuje przekształcić negatywne impulsy zwierząt w pozytywne emocje. Richard lubi pracować ze współczesnymi materiałami, takimi jak żywica i aluminium, czasem sięga też po brąz lub kamień. Jego prace szybko zdobyły globalny rozgłos, dlatego można je podziwiać w domach i galeriach na całym świecie. Marka Hublot słynie ze współpracy z kreatywnymi artystami. Tym razem wybór padł właśnie na francuza, który swoimi poczynieniami zwrócił uwagę włodarzy manufaktury z Genewy.

 

 

W wyniku połączenia sił i know-how, powstały dwa ciekawe modele — Classic Fusion Aerofusion Chronograph Orlinski Titanium oraz Classic Fusion Aerofusion Chronograph Blue Ceramic. Już na pierwszy rzut oka widać, że są one odzwierciedleniem artystycznej duszy Richarda.

 

Pierwszy z nich otrzymał tytanową kopertę o średnicy 45 mm i grubości 13,40 mm. Zegarek cechuje się zupełnie nowym designem. Widoczne, praktycznie na całej powierzchni polerowanej koperty, ostre kąty nawiązują do dzieł artysty. Dzięki zdecydowanym załamaniom trójwymiarowe fasety odbijają mocno światło. W to wszystko idealnie wpasowuje się oktagonalny pierścień, udekorowany charakterystycznymi śrubkami. Z całą pewnością koperta na żywo musi robić ogromne wrażenie.

 

 

Tarcza zegarka jest doskonale znana z innych modeli pochodzących z linii Classic Fusion Aerofusion Chronograph. Wykonana z szafiru szkieletowa konstrukcja cyferblatu może pochwalić się rodowanymi wskazówkami oraz indeksami, symetrycznie rozstawionymi dwoma tarczkami oraz uwidocznionymi komponentami mechanizmu. Na godzinie 3 znajduje się mały sekundnik, a na 9 - 30 minutowy licznik stopera. Okienko datownika umiejscowiono w pobliżu godziny szóstej, ale jego czytelność pozostawia wiele do życzenia.

 

 

Drugi z modeli jest jeszcze bardziej awangardową kreacją. Wyposażono go w kopertę wykonaną z niebieskiej ceramiki. Od lat wiadomo, że firma Hublot nie przebiera w środkach. Jej wymiary są analogiczne do pierwszego wariantu. Kolor obudowy nie jest przypadkowy — jest on często wybierany przez francuza do malowania sylwetek dzikich zwierząt. Doskonale ukazuje to dzieło „Wild Kong” - postać ryczącego goryla. Obudowa również posiada trójwymiarowe fasetki.

 

Można tylko się domyślać, jak trudny był to proces do wykonania. Ceramika nie jest łatwym materiałem do obróbki. Wspólnym elementem obu kopert jest szkło szafirowe z wewnętrzną powłoką antyrefleksyjną, 50-metrowa wodoszczelność, transparentny dekiel oraz pusher’y chronografu wykonane z tytanu.

 

 

Producent w swoich materiałach prasowych nie udostępnił zdjęć ceramicznej wersji, także nie mogę wypowiedzieć się dokładnie na temat tarczy. Jednak wszystko na to wskazuje, że jest identyczna, jak w wersji tytanowej. Modele zostały zestawione z kauczukowym czarnym paskiem o gładkiej strukturze, z jednozatrzaskowym zapięciem.

 

Bijącym sercem zegarków jest kaliber HUB1155 z automatycznym naciągiem i komplikacją stopera. Mechanizm pracuje z częstotliwością 4 Hz i zapewnia użytkownikowi 42 godziny rezerwy chodu. Do jego stworzenia wykorzystano 207 części oraz 60 kamieni łożyskujących.

 

 

Zarówno model Classic Fusion Aerofusion Chronograph Orlinski Titanium, jak i Classic Fusion Aerofusion Chronograph Blue Ceramic, został objęty limitacją w ilości 200 sztuk. Zegarki utrzymane w duchu współczesnego stylu Pop-art, skierowane są do indywidualistów oraz osób młodych z artystyczną duszą. Należy też docenić perfekcyjne wykonanie, które uzupełnia intrygujący projekt.

Bartosz Marciniak

Bartosz Marciniak

 

Moja przygoda z zegarkami rozpoczęła się już w szkole średniej, kiedy to na okienkach godzinowych spacerowałem po alejach galerii handlowej i spoglądałem z niedowierzaniem na gabloty wystawowe najlepszych salonów sprzedających owe przedmioty. Pierwsze moje pytanie pojawiające się gdzieś tam w głowie było: "Dlaczego zegarki potrafią kosztować majątek?" W celu nabycia wiedzy na ten temat trafiłem na forum KMZiZ gdzie zaraziłem się pasją, która z czasem przeistoczyła się w miłość

Poprzedni

Casio G-Shock G-Steel Tough Chronograph z modułem Bluetooth

Następny

Oris leci na ratunek - Big Crown ProPilot GMT Rega Limited Edition

   Follow us on  ins

 

© 2018 Timeandwatches Polska. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Wykonanie: http://mizzo.pl/