8 Listopada 2018

Mido Ocean Star - dwie nowe referencje na wakacje i do biura

Napisał: Bartosz Marciniak

11 listopada 1918 roku to wyjątkowa data dla całej ludzkości. To właśnie w tym dniu nastąpił rozejm pomiędzy państwami Ententy a Cesarstwem Niemieckim, kończący I Wojnę Światową. Podpisano go w dość niecodziennych okolicznościach, bo w wagonie kolejowym w lesie Compiègne.

 

Jednak ta data wiąże się z jeszcze jednym interesującym wydarzeniem, tym razem z naszego punktu — osób kochających szeroko pojęte zegarmistrzostwo. Niejaki Georges Schaeren powołał do życia firmę Mido. Mimo że od tej symbolicznej daty minęło prawie 100 lat, marka nadal patrzy w przyszłość z wielkim entuzjazmem i podtrzymuje wizjonerskie spojrzenie swojego założyciela.

 

 

Ten wyjątkowy rok Mido postanowiło hucznie uczcić, wypuszczając na rynek nowe zegarki, będące potwierdzeniem wyznawanych wartości oraz nawiązujące do głęboko zakorzenionego DNA. Ponadczasowy design, wysokiej jakości materiały czy innowacje techniczne, z których marka zasłynęła.

 

 

Dziś na tapet bierzemy najnowsze modele, które dołączyły do kolekcji Ocean Star. Warto nadmienić, iż pierwsze zegarki z tej lini wykreowano w 1944 roku. Od samego początku cieszyły się uznaniem, ponieważ charakteryzowały się solidnością oraz niezawodnością. Ponadto kolekcja przywołuje bezpieczeństwo, nad jakim czuwa latarnia morska Europa Point, podczas zbliżających się do wybrzeży Półwyspu Iberyjskiego żeglarzy.

 

 

Dwie nowe referencje inspirowane są stylem stricte marinistycznym. Projektanci połączyli sportową stylistykę z dyskretną elegancją. Pierwszy model wyposażono w ziarnistą tarczę o oliwkowej barwie. Tego samego koloru jest aluminiowa wkładka obrotowego pierścienia. Całość zestawiono z grubym, brązowym skórzanym paskiem, którego z biegiem czasu pokryje patyna. Wyraźny "wintydżowy" charakter oraz ciekawa kolorystyka sprawia, że ta kreacja jest nietuzinkowa i ponadczasowa.

 

 

Z kolei drugi z modeli zyskał ciemnoniebieską tarczę o analogicznej fakturze. Pasek wykonany z tkaniny przypomina takielunek na łodzi. Kolorystycznie idealnie się zgrywa z tarczą oraz wkładką bezela. Widać, że w tym projekcie chciano mocno nawiązać do morza.

 

 

 

Obydwa zegarki otrzymały wytrzymałą stalową kopertę o średnicy 42,5 mm. Aby nadać elegancji, została pokryta powłoką PVD w barwie różowego złota. Koperta łączy w sobie to, co najlepsze, czyli zarówno powierzchnie polerowane, jak i satynowane.

 

 

Obrotowy w jednym kierunku pierścień ma zapewniać bezpieczeństwo podczas ewentualnego nurkowania. Jego skalę, a w zasadzie pierwsze 15 minut, tradycyjnie wyróżniono. To, co zdecydowanie należy zaliczyć na plus to jej kolor. Jest zgodny z kolorem indeksów oraz koperty. Na godzinie 12 zaimplementowano pojedynczą kropkę z substancji luminescencyjnej.

 

Artykuł środek Ball
REKLAMA

 

 

 

 

Od góry kopertę zamyka szkło szafirowe z obustronną powłoką antyrefleksyjną, od spodu zaś zakręcany na śrubki stalowy dekiel. Jego znaczną część powierzchni zdobi rozgwiazda. Zakręcana koronka przyczyniła się do 200-metrowej wodoszczelności.

 

 

 

Mechanizm napędzający wskazówki to kaliber 80 z automatycznym naciągiem, bazujący na ETA C07.621. Mierzący 11,5 linii paryskich werk, posiada sprężynę napędową Nivaflex NM oraz włos balansu Elinchrom II. Działa z częstotliwością 3 Hz, a rezerwa chodu jaką oferuje to 80 godzin. Wahnik zdobią pasy genewskie oraz logo producenta.

 

 

 

Z tarczy Ocean Star możemy odczytać aktualną godzinę wraz z sekundami oraz dzień tygodnia i miesiąca. Okienka od dwóch ostatnich wskazań znajdują się w pobliżu godziny trzeciej. Co jeszcze można dostrzec na cyferblacie?

 

 

Napewno zgrabne, ażurowane i pozłacane wskazówki (godzinowa i minutowa), oraz zakończoną czerwonym grotem wskazówkę sekundową. Wszystkie posiadają aplikacje z Super-LumiNova®. Z resztą podobnie jak nakładane indeksy godzinowe. Te na godzinie 12 i 6 są utworzone z dwóch kwadratów. Super to wygląda.

 

 

Reasumując, nowe referencje zasilające jedną z moich ulubionych kolekcji Mido są na tyle dobre, że znajdą rzeszę odbiorców. Sportowo-elegancki styl zapewnia wyjątkową swobodę użytkowania.

 

 

Genialnie dobrana kolorystyka w połączeniu z ciekawą fakturą cyferblatów tworzą produkt wizualnie atrakcyjny. Podwyższona rezerwa chodu jest miłym dodatkiem.

Bartosz Marciniak

Bartosz Marciniak

Moja przygoda z zegarkami rozpoczęła się już w szkole średniej, kiedy to na okienkach godzinowych spacerowałem po alejach galerii handlowej i spoglądałem z niedowierzaniem na gabloty wystawowe najlepszych salonów sprzedających owe przedmioty. Pierwsze moje pytanie pojawiające się gdzieś tam w głowie było: "Dlaczego zegarki potrafią kosztować majątek?" W celu nabycia wiedzy na ten temat trafiłem na forum KMZiZ gdzie zaraziłem się pasją, która z czasem przeistoczyła się w miłość

ins Instagram


Nazwy własne firm, produktów, instytucji, a także ich znaki towarowe są własnością tychże firm, podobnie jak materiały graficzne i filmowe wykorzystane w serwisie Timeandwatches.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone © 2016 - 2018

Wykonanie: http://mizzo.pl