Od zarania dziejów księżyc ma ogromny wpływ na ludzkość. To właśnie on zarządza m.in. przypływami i odpływami wód. Ma również wpływ na samopoczucie, chociaż ja bym podchodził do tej tezy sceptycznie. Niemniej jednak faktycznie przy pełni trudno mi o dobry jakościowo sen. Ten naturalny satelita stał się na przełomie dekad przedmiotem zaawansowanych eksploracji.
Firmy zajmujące się produkcją wysokiej klasy czasomierzy również pochylają przed nim czoła od lat. Marka H. Moser & Cie. postanowiła na nowo zreinterpretować wskazanie faz księżyca, serwując ciekawą alternatywę dla bardziej tradycyjnych rozwiązań.
Projektanci postanowili ukazać ową komplikację w okrągłym oknie usytuowanym na godzinie szóstej. Oprócz atrakcyjnego i nowoczesnego wyglądu wskaźnik faz księżyca wyróżnia się jeszcze czymś. Jest jednym z najbardziej precyzyjnych wskazań tego typu na rynku, odchyłka w postaci jednego dnia będzie miała miejsce raz na 1027 lat.
Surowa tarcza „Concept” pozbawiona napisów czy jakichkolwiek indeksów świetnie podkreśla obecność tej fascynującej komplikacji, która przez wielu uznawana jest za niepotrzebną czy niepraktyczną.
Po tarczy przemieszczają się trzy wskazówki, godzinowa, minutowa oraz sekundowa. Jak się dobrze przypatrzymy, to dostrzeżemy również czwartą, odpowiedzialną za wskazanie godzin w systemie 24-godzinnym - firma nazywa to wskaźnikiem AM/PM.
Nowy model przybywa w dwóch różnych wersjach. Do wyboru klienci mają kopertę, o średnicy 42 mm i grubości 12,9 mm, wykonaną ze stali szlachetnej lub czerwonego złota. Pierwszą zestawiono z czarnym cyferblatem i srebrzystymi wskazówkami, natomiast drugą z niebieską tarczą typu "fumé" oraz złotymi wskazówkami.
Zestawienie niebieskiej tarczy z czerwonym kolorem złota koperty to niezwykle atrakcyjna kombinacja, ale większą uwagę należy poświęcić modelowi z czarnym cyferblatem, ponieważ producent zastosował materiał niezwykle zaawansowany technologicznie - Vantablack.
Jest to najciemniejsza substancja wytworzona przez człowieka. Powłoka z Vantablack stworzona jest z miliona niewielkich węglowych nanorurek, których współczynnik pochłaniania światła wynosi 99,964%. Początkowo substancja była wykorzystywana przez wojsko do kamuflażu termicznego oraz w lotnictwie.
Obecnie coraz częściej sięgają po Vantablack firmy produkujące zegarki. Za przykład mogę podać niszową manufakturę MCT (Manufacture Contemporaine du Temps), która jako pierwsza wykorzystała ów materiał do stworzenia najczarniejszego cyferblatu. Więcej na ten temat możecie przeczytać — tutaj i tutaj.
Endeavour Perpetual Moon Concept napędzany jest ręcznie nakręcanym kalibrem własnej konstrukcji HMC 801. Wyposażono go w wymienny moduł wychwytu, który umożliwia przeprowadzenie serwisu zegarka na najwyższym poziomie. Przy pełnym naciągu sprężyny napędowej mechanizm oferuje 7-dniową rezerwę chodu. Ubywający poziom energii można śledzić na bieżąco, odwracając zegarek na drugą stronę. Werk działa z obniżoną częstotliwością do 2,5 Hz.
Obie referencje zwieńczone są paskiem wykonanym ze skóry aligatora. Czarny pasek zarezerwowany jest dla wersji stalowej, a brązowy dla złotej. Zapinany klasycznie na sprzączkę pasek posiada na klamerce wygrawerowane logo producenta.
H. Moser & Cie. Endeavour Perpetual Moon Concept wyprodukowano w ilości 50 sztuk (każdy wariant). Co ciekawe cena jest jednakowa dla wersji stalowej oraz złotej i wynosi 33 500 Euro. Minimalizm, precyzyjna ręczna robota i ciekawe ujęcie wskaźnika faz księżyca stawia ten model w naprawdę dobrym świetle.