4 grudzień 2016

Chopard L.U.C Full Strike - jedyny taki repetier

Napisał: Adam Ciborek

Manufaktura Chopard rzadko jest pozycjonowana w gronie najlepszych marek. Mimo długiej i ciekawej historii i wielu osiągnięć technicznych kojarzona jest z biżuterią z brylantami oraz kolekcją sportowych zegarków Mille Miglia. Wiele modeli z linii L.U.C (nazwa pochodzi od nazwiska założyciela - Louisa Ulysse’a Choparda) nie zdobyło uznania proporcjonalnego do poziomu komplikacji zastosowanych w nich kalibrów i jakości wykonania.

Od kilkunastu lat firma sumiennie buduje swój wizerunek manufaktury innowacyjnej i bardzo zaawansowanej, zdolnej do przygotowania modeli, których produkcja mogłaby być kłopotliwa nawet dla najlepszych. Kolejnym krokiem na tej ścieżce jest zegarek Full Strike wyposażony w komplikację minutowej repetycji - po uruchomieniu wybija godziny, kwadranse i minuty, prezentując dokładny czas. Do tej pory w ofercie dostępny był model Strike One, sygnalizujący jedynie godziny. Najnowsze dzieło najprawdopodobniej doda marce prestiżu.

 

 

Projektowanie i produkcja Full Strike zajęły fabryce we Fluerier aż sześć lat. Efekt tych prac zdumiewa - Chopard przygotował rozwiązanie, którego nie ma w żadnym innym zegarku z taką funkcją. W dotychczasowych rozwiązaniach młoteczki uderzały w metalowe gongi umieszone po obwodzie lub w poprzek mechanizmu. W modelu Full Strike młotki uderzają wprost w wierzchnie szkiełko. Jego skomplikowany kształt wykonano z pojedynczego bloku szafiru. Właściwe przygotowanie szkła do działania jako ochrona tarczy, gong i membrana jednocześnie, pochłonęło trzy lata.

 

 

 

Rozwiązanie to wymagało wykonania specjalnych narzędzi służących do podtrzymania i precyzyjnego cięcia. Szkło z szafiru ma dużą twardość, przez to jest kruche, co utrudnia uzyskanie pożądanej formy. Proces pochłania bardzo dużo czasu. Firma eksperymentowała z wieloma kształtami by dźwięk był jak najlepszy, oznaczało to dodatkowe tygodnie pracy nad kolejnymi wariantami.

 

 

Następną cechą wyróżniającą Full Strike na tle konkurencji, jest sposób zasilania mechanizmu bicia. Większość repetierów czerpie energię do aktywacji mechanizmu w momencie jego uruchomienia. Długie przesunięcie dźwigni na boku koperty zapewnia odpowiednią ilość energii do jednorazowego odegrania aktualnej godziny. Chopard zastosował drugi bęben, w którym sprężyna odpowiedzialna jest tylko za wybijanie czasu. Według marki, w pełni nakręcona sprężyna pozwala na dźwiękową prezentację godziny 12:59 dwanaście razy z rzędu. Komplikacja jest tak skonstruowana, że w trakcie pracy nie ma przerw między sygnalizacją godzin i kwadransów oraz między kwadransami, a minutami.

 

 

Dążąc do zapewnienia najwyższego komfortu noszenia zegarka, Chopard przygotował rozwiązania zapobiegające uszkodzeniu mechanizmu repetycji. Można go uruchomić tylko gdy w bębnie wystarczy energii do odegrania sygnału i gdy wszystkie elementy są ustawione właściwie. Dodatkowo, zastosowano zabezpieczenie przed uruchomieniem bicia gdy poprzednie nie zostało jeszcze ukończone. Wszystko to, by uniknąć długotrwałych i skomplikowanych napraw zegarka.

 

 

Z ażurowej tarczy poza godzinami, minutami i sekundami, można odczytać rezerwy naciągu. Przy godzinie drugiej, na jednej osi, umieszczone są dwie wskazówki. Złota pokazuje jak długo zegarek będzie odmierzał czas, niebieska prezentuje na jak wiele uderzeń młotków starczy energii. Po lewej stronie tarczy można podziwiać młotki oraz koła odpowiedzialne za krystalicznie czyste dźwięki C i F. Młotki są wyjątkowo duże i zostały wypolerowane. Złote wskazówki w kształcie "dauphine" zapewniają łatwość odczytywania godziny. Indeksy to rzymskie cyfry, a ich czcionka i wykonanie jest charakterystyczne dla linii L.U.C.

 

 

Kaliber L.U.C 08.01-L, wyposażony w jedną z najtrudniejszych komplikacji, jest bardzo kompaktowy dzięki rezygnacji z metalowych gongów. Jego średnica to 37,20 mm a wysokość tylko 7,95 mm. To świetny wynik biorąc pod uwagę, że składa się z ponad 500 elementów i zapewnia ok. 60 h rezerwy chodu. Obie sprężyny nakręcane są ręcznie przez koronkę działającą w dwóch kierunkach. Sposób ich montażu zapobiega “przekręceniu” ich, a co za tym idzie awarii. Komplikację repetiera włącza się za pomocą przycisku umieszczonego w masywnej koronce. Częstotliwość pracy werku to 4Hz, dokładność potwierdzona została Certyfikatem Chronometru wydanym w COSC (Contrôle Officiel Suisse des Chronomètres).

 

 

Przez szkło w deklu widać głównie pełne płyty mechanizmu zdobione ukośnie wykonanymi pasami genewskimi. Krawędzie płyt zostały poddane fazowaniu i wypolerowane. Na wysoki połysk wykończone są także miejsca osadzenia kamieni łożyskowych. Jest ich aż 63. Stosunkowo mały rozmiar mechanizmu pozwolił zegarmistrzom na stworzenie koperty o wymiarach zbliżonych do klasycznych zegarków garniturowych. L.U.C Strike mierzy 42,50 mm średnicy, jego wysokość to 11,55 mm. To niewiele więcej niż w opisywanych na stronie eleganckich zegarkach Vulcain i Eterna.

 

 

Do wyrobu koperty posłużyło złoto próby 750 w kolorze różowym. Zastosowany kruszec posiada certyfikat Fairmined. Potwierdza on, że złoto pochodzi z firm dbających o swoich pracowników oraz operujących w sposób ingerujący w środowisko w najmniej szkodliwy sposób. Pasek z czarnej skóry aligatora został uszyty ręcznie. Zarówno część wierzchnia jak i futrówka. Zapinany jest na klasyczną sprzączkę. To bardzo ekskluzywne rozwiązanie idealnie pasujące do charakteru całego zegarka.

 

 

Wyroby z manufaktury Chopard zawsze wykończone są zgodnie z najwyższymi standardami. Jakość potwierdzono nadaniem Pieczęci Genewskiej dla mechanizmu i koperty. Wszystkie zdobienia, które można wykonać ręcznie są dziełem artystów pracujących w manufakturze.

 

 

Myślę, że model L.U.C Full Strike będzie przełomowy dla firmy Chopard i na długo zapadnie w pamięć miłośnikom zegarków. Przełomowa konstrukcja, olśniewający poziom wykończenia i klasyczna koperta sprawi, że krótka seria 20 sztuk zostanie wyczerpania w czasie potrzebnym do wybicia 12:59.

Adam Ciborek

Lubię kawę, książki i innowacje. Szczególnie te zegarkowe. Czekam,aż powstanie urządzenie,które pozwoli regulować względność czasu.
W świecie zegarków obracam się już od wielu lat. Pozwoliło mi to wyrobić sobie własne zdanie, które mam nadzieję, jest interesujące i pomocne dla innych.

Poprzedni

Swatch Seasons Special God Jul - historia pewnego listonosza

Następny

Schaumburg Damast Chronograph

   Follow us on  ins

 

© 2018 Timeandwatches Polska. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Wykonanie: http://mizzo.pl/